
Bong Joon-ho, reżyser słynnego Parasite, ale też chociażby Snowpiercera proponuje tym razem nietypowy film science fiction, adaptację prozy Edwarda Ashtona, czyli krótko mówiąc Mickey 17. Reżyser niczego sobie, trailery zachęcające, a na dodatek science-fiction, czyli coś czym musieliśmy się zainteresować.
Mickey 17 ucieka schematom i ciężko go gdzieś sklasyfikować. Film gatunkowo dryfuje gdzieś pomiędzy science-fiction a czarną komedią. Skąpany w oparach absurdu, gdzieś czuć też klimat Lantimosa. Zatem dostajemy film niebanalny, ciekawy ale też niehollywoodzki w dobrym tego słowa znaczeniu.
Przypominamy na koniec, że nowe odcinki naszego podcastu pojawiają się regularnie raz w tygodniu. Zachęcamy do subskrybowania, łapek w górę i postawienia nam wirtualnej kawy. Zapraszamy też do obejrzenia tudzież odsłuchania poprzednich odcinków jak chociażby recenzja pierwszego sezonu Dextera.
Jeśli chcecie żebyśmy wzięli na warsztat jakiś serial, film lub cokolwiek innego również zachęcamy do kontaktu – przemyślimy, zastanowimy się, być może ogarniemy 🙂
