
Dziewiąty odcinek ósmego sezonu Rick i Morty, zatytułowany Morty Daddy, niestety nie należy do najmocniejszych w całej serii. W naszej recenzji przyglądamy się dwóm głównym wątkom, które dzielą odcinek – i oceniamy, czy faktycznie jest to jeden ze słabszych epizodów sezonu.
O czym jest „Morty Daddy”?
Odcinek prowadzi dwie linie fabularne. Pierwsza to eksperymentalna kognitywna knajpa, która miała szansę być jednym z bardziej kreatywnych pomysłów sezonu, ale ostatecznie sprowadza się do nużących scen i niewykorzystanego potencjału. Druga linia to ciąg dalszy wątku ojcostwa Morty’ego, który daje kilka ciekawych momentów, ale również nie zapada w pamięć.
Kognitywna knajpa – zmarnowany potencjał
Motyw knajpy inspirowanej kognitywistyką miał szansę być satyrą na postrzeganie i decyzje, a przy okazji mrugnięciem w stronę Raportu mniejszości. Niestety, brak dynamiki sprawia, że szybko staje się powtarzalny i nie porywa tak, jak można by oczekiwać od Rick i Morty.
Morty i jego syn
Linia z „byciem tatą” dla Morty’ego ma potencjał na emocjonalny kontrapunkt wobec cynizmu Ricka.
W „Morty Daddy” działa to nieco lepiej niż knajpa: jest kilka celnych obserwacji i sympatycznych scen,
ale nie ma momentu, który wstrząsnąłby sezonem. To raczej mid-tier: konsekwentne, lecz bez wyrazistego punktu kulminacyjnego.
Wątek ojcostwa Morty’ego rozwija motyw z wcześniejszych odcinków sezonu. Jest w nim trochę humoru i kilka sympatycznych scen, ale brakuje mocniejszej puenty. To raczej średni segment, który nie ratuje całości.
Roboty Ricka
Największym plusem „Morty Daddy” okazują się roboty ochrony stworzone przez Ricka. To jedyny element, w którym odcinek naprawdę błyszczy – dowcipny, dynamiczny i dobrze zainscenizowany. Gdyby reszta epizodu utrzymała ten poziom, ocena wyglądałaby zupełnie inaczej.
Podsumowanie
„Morty Daddy” to odcinek, który w naszej ocenie plasuje się w dolnej części stawki sezonu 8. Tylko trzeci epizod wypada słabiej. Brakuje tu wyrazistych pomysłów i emocji, ale jeśli coś ratuje seans, to zdecydowanie Rickowe roboty.
Zobacz pełną wideorecenzję Geekosfery tutaj:
