Obcy kontra Predator 2 (AVPR) – czy to jedna z najgorszych kosmicznych abominacji? |Recenzja

Są filmy słabe. Są filmy bardzo słabe. A potem jest Obcy kontra Predator 2 – produkcja, która potrafi wywołać fizyczne zmęczenie podczas seansu. To jeden z tych przypadków, gdy człowiek po obejrzeniu zastanawia się, czy naprawdę spędził prawie półtorej godziny na oglądaniu tego, co właśnie zobaczył.

Film zaczyna się w sposób, który teoretycznie powinien być intrygujący. Szybko jednak okazuje się, że twórcy postawili na chaos, mrok i maksymalne „podkręcanie” brutalności zamiast na sensowną historię. Facehuggery zarażają Ziemian, Obcy zalewają miasteczko, pojawiają się w szkole, elektrowni, szpitalu – wszędzie. Problem polega na tym, że zamiast budować napięcie, film wywołuje frustrację.

Jednym z największych grzechów produkcji jest realizacja. Sceny akcji są często tak ciemne, że trudno zorientować się, co właściwie dzieje się na ekranie. Zamiast emocji dostajemy dezorientację. Do tego dochodzą bohaterowie podejmujący absurdalne decyzje i scenariusz, który sprawia wrażenie pisanego bez większego planu.

W naszej recenzji zastanawiamy się, czy w tym filmie można znaleźć jakiekolwiek pozytywy. Czy da się obronić jakikolwiek element tej historii? A może to rzeczywiście jeden z najgorszych filmów science fiction, jakie mieliśmy okazję oglądać?

Rozmawiamy też o tym, jak bardzo „Obcy kontra Predator 2” szkodzi obu markom. Zarówno uniwersum Obcego, jak i Predatora zasługują na znacznie więcej niż to, co dostaliśmy w tej produkcji.

Jeśli chcecie poznać nasze pełne, bezkompromisowe stanowisko i usłyszeć, dlaczego seans tego filmu był dla nas tak bolesnym doświadczeniem – zapraszamy do obejrzenia naszej recenzji na YouTube. Tam analizujemy wszystko krok po kroku i nie zostawiamy suchej nitki na tej kosmicznej katastrofie.

Obcy kontra Predator 2 (AVPR) – czy to jedna z najgorszych kosmicznych abominacji? |Recenzja
Tagi: