Star Trek: Starfleet Academy Odcinek 7- „Ko’Zeine”- Recenzja

Siódmy odcinek Star Trek: Starfleet Academy (Akademia Gwiezdnej Floty) pt. „Ko’Zeine” miał być chyba czymś w rodzaju oddechu od głównej fabuły. W teorii brzmi to całkiem nieźle: kadeci rozjeżdżają się na wakacyjne praktyki, statek pustoszeje, zostaje kilka postaci, a serial może na chwilę skupić się na relacjach i mniejszych historiach. Taki bardziej kameralny, lżejszy epizod, może nawet z klimatem klasycznych „short leave” ze starszego Star Treka.

Problem w tym, że ten odcinek ostatecznie sprawia wrażenie potężnie rozlazłego i bardzo nijakiego. I właśnie to najmocniej wybrzmiewa w naszej recenzji na YouTube: gdyby go nie było, to chyba naprawdę niewiele by się zmieniło.

Pomysł był. Wykonanie już niekoniecznie.

Na papierze ten epizod ma dwa główne filary. Pierwszy to wątek „porwania”, które okazuje się ślubem z zaskoczenia. Drugi to Genesis, która zostaje na Atenie, wraca do relacji z Kalebem i zaczyna kombinować przy swoich rekomendacjach oraz wejściu na command track. Oba brzmią jak coś, co przy lepszym prowadzeniu mogłoby mieć sens. W praktyce oba są bardzo spłycone.

Wątek ślubny mógł być okazją do pokazania obcej kultury, rytuału, jakiejś ciekawszej obyczajowości albo choćby prostego konfliktu między obowiązkiem a własnym życiem. Tymczasem dostajemy ciąg scen, w których logika odpływa szybciej niż statek po urlopowiczach. Porwanie, portal, ślub z zaskoczenia, świadek, który raz jest potrzebny, a raz nie, panna młoda, która nagle orientuje się, że nie zna pana młodego – wszystko to sprawia raczej wrażenie serii fabularnych podpórek niż opowieści z prawdziwego zdarzenia.

Genesis i Kaleb – jedyny moment, który jakoś działa

Dużo lepiej wypada drugi wątek, choć i on nie jest wolny od problemów. Genesis zostaje na Atenie, Kaleb też nie wyjeżdża, między nimi pojawia się wreszcie coś, co można uznać za faktyczny bonding i relację budowaną na ekranie. To jeden z niewielu momentów, gdy ten serial naprawdę pokazuje jakąkolwiek przyjaźń między bohaterami. Szkoda tylko, że jesteśmy już przy siódmym odcinku, a dopiero teraz można to poczuć.

Nawet tutaj scenariusz jednak nie potrafi odpuścić. Fałszowanie rekomendacji, włamywanie się na mostek, pomysł „odfałszowania” dokumentów akurat w miejscu, do którego nie powinno się wchodzić – wszystko to znowu zaczyna skręcać w stronę absurdu. I zamiast emocji zostaje pytanie: po co to wszystko zostało tak wymyślone?

Nauczyciele są znowu ciekawsi niż uczniowie

Jedna z rzeczy, która bardzo wyraźnie wybrzmiewa w naszej rozmowie, to fakt, że nauczyciele w Starfleet Academy są po prostu ciekawsi od większości głównych bohaterów. Każda scena z nimi ma więcej życia, charakteru i ekranowej energii. To powinno być raczej ostrzeżenie dla serialu niż komplement.

Bo jeśli w produkcji o kadetach najbardziej interesują nas wykładowcy, to znaczy, że coś po drodze poszło mocno nie tak.

Andor zrobił to lepiej

W recenzji porównujemy też jeden z elementów „Ko’Zeine” do Andora. Nie dlatego, że te produkcje są do siebie podobne, ale dlatego, że dobrze widać różnicę w podejściu do budowania obcych kultur, rytuałów i ceremonii. W Andorze takie rzeczy były konkretne, miały ciężar, budowały świat. Tutaj dostajemy ledwie szkic, który nie zostawia żadnego śladu.

I właśnie dlatego ten odcinek nie potrafi wywołać większych emocji. On cały czas tylko ociera się o jakieś pomysły, ale nie rozwija ich na tyle, by naprawdę zaangażować widza.

Pełna analiza w naszej recenzji wideo

W naszym materiale na YouTube rozkładamy „Ko’Zeine” na części pierwsze. Omawiamy oba główne wątki, punktujemy największe absurdy, porównujemy ten odcinek do lepiej zrealizowanych motywów z innych serii i zastanawiamy się, czy ten epizod cokolwiek realnie wnosi do sezonu.

Jeśli chcecie usłyszeć pełną, geekosferową analizę – z naszymi dygresjami, zgryźliwością i tym wszystkim, co najlepiej działa w wersji wideo – koniecznie odpalcie recenzję na naszym kanale.

Dajcie znać: czy dla Was „Ko’Zeine” też był tak rozlazły i nijaki, czy jednak wyciągnęliście z niego coś więcej?

Star Trek: Starfleet Academy Odcinek 7- „Ko’Zeine”- Recenzja
Tagi: